Anurex – opinie po nieskutecznej 5-tygodniowej kuracji

Hemoroidy to wstydliwy problem, który niestety dotyczy bardzo wielu ludzi. Nie spodziewałam się, że kiedyś mnie to spotka, ale też nie bardzo interesowałam się przyczynami tej choroby i sposobami, żeby temu zapobiec. Na szczęście, w dosyć krótkim czasie udało mi się pozbyć przykrych dolegliwości i całkowicie wyleczyć z choroby hemoroidalnej. Prowadzę mało aktywny tryb życia, tak naprawdę odkąd skończyłam liceum, nie ruszam się prawie wcale. Mam 36 lat, pracę biurową i wszędzie jeżdżę samochodem, chodzę tylko do sklepu. Nie mam psa, więc spacery też odpadają. No, po prostu jestem raczej typem leniwej osoby-kanapowca i dlatego mnie to dopadło.

Nie wstydziłam się pójść do lekarza, dzięki czemu moje leczenie mogło się rozpocząć bardzo szybko, niestety, doktor nie trafił za pierwszym razem z odpowiednim lekiem. Przepisał mi Anurex.

Anurex opinie

Bardzo zachwalał i powiedział, że w ciągu tygodnia powinnam pozbyć się przynajmniej bólu, który towarzyszył mi podczas wizyt w toalecie. Minęły dwa tygodnie, ale ból nie ustawał, postanowiłam więc ponownie udać się do lekarza, żeby doradził mi coś innego. Zmarnowałam chyba łącznie 5 tygodni na lekarzy, apteki, recepty… I przy okazji wyrzuciłam w błoto niemałą sumę pieniędzy. Anurex, tak samo jak inne leki, zupełnie nie zadziałał, a ja dalej czasami znajdowałam krew na papierze toaletowym…

Koleżanka z pracy zapytała czemu tak często muszę brać urlop, a że jesteśmy w dobrych relacjach to powiedziałam jej prawdę. Okazało się, że cierpiała na ten sam problem, ale z polecenia swojej mamy kupiła Varosin Forte Max i w kilka tygodni zupełnie pozbyła się hemoroidów.

Varosin Forte Max

Trochę nie chciało mi się w to wierzyć, że jeden lek może pomóc mi na tyle dolegliwości. W końcu oprócz bólu i krwi, odczuwałam także dokuczliwe swędzenie w okolicach odbytu i stale miałam wrażenie, że mój pęcherz nie jest do końca opróżniony. Jednak ostatecznie podjęłam decyzję o zakupie i nawet nie konsultowałam tego z proktologiem, w końcu gorzej być nie mogło… Varosin Forte Max nie dość, że wyleczył mnie z hemoroidów i pomógł zwalczyć wszystkie dolegliwości i objawy, to jeszcze nauczył mnie nowego podejścia do życia. Postanowiłam już więcej nie dać się hemoroidom, dowiedziałam się o przyczynach powstawania guzków i zmieniłam tryb życia na bardziej aktywny. 3 razy w tygodniu chodzę na długie spacery, raz w tygodniu udaje mi się ćwiczyć. No i zrezygnowałam z jeżdżenia wszędzie samochodem, szczególnie, kiedy jest piękna pogoda. Poprawił mi się humor i już nie myślę o bólu, a każde wyjście do toalety nie kończy się zaciskaniem zębów i modlitwą o jak najszybsze wyleczenie, bo w końcu już nic mi nie dolega. Łatwo lekceważyć choroby, dopóki nie zaczniemy wprost cierpieć. Ja już nie muszę.

A jeśli jednak, kiedyś mnie znów dopadną hemoroidy, teraz wiem więcej o szybkim rozpoznaniu choroby, a oprócz tego, będę wiedziała, że Varosin Forte Max znowu mi pomoże. Polecam wszystkim walczącym z hemoroidami. Ja trafiłam na niego przypadkiem, więc niech wasz przypadek będzie równie szczęśliwy, a wy w końcu zdrowi!

8 Odpowiedzi do Anurex – opinie po nieskutecznej 5-tygodniowej kuracji

  1. hassy pisze:

    Kupiłem Anurex przez opinie na Ceneo, ale byłem naiwny, bo tam wszystko ma dobre opinie, chyba tylko dlatego, że im płacą. Powiem tak, Anurex na początku dawał całkiem ok. efekty i … nadzieję na poprawę. Ale kolejny tydzień mijał i ten plastik któregoś dnia się po prostu zepsuł. Byłem bardzo zawiedziony, bo wydałem na niego masę pieniędzy.

    • pavlak pisze:

      Z tego co pamiętam, w ulotce było napisane wyraźnie, żeby tego pojemnika nie otwierać. Jeżeli się rozpadł to miałeś szczęście, że nie w trakcie używania.
      Poza tym – jeżeli coś takiego się otwiera to znaczy, ze produkt został źle wykonany i na pewno nie nadaje się do aplikacji w tak newralgicznych miejscach. Może powinni bardziej to przetestować przed wypuszczeniem na rynek. Ja nadal obstaję przy stosowaniu maści…

      • Kaśko pisze:

        Najbardziej to jest mi szkoda tylko prawie 100 złoty. 🙁 W tej cenie to masz maść + tabletki + pewnie wizytę u proktologa. Już nigdy nie dam się naciąć na takie nowości. Niepotrzebnie zrezygnowałam z Varosinu na rzecz tego kawałka plastiku.

  2. zosssia pisze:

    Z wieeelkim niedowierzaniem kupiłam Anurex. Na początku było bardzo fajnie, o wiele łatwiej było wykonywać codzienne czynności, nie myślałam już tyle o dyskomforcie itd. Ale to bardzo nietrwały preparat, dlatego przestałam go używać, jak tylko zauważyłam, że plastik zaczął się ruszać.

    • Izaak421 pisze:

      To już nie pierwsza taka opinia…
      Poza tym chyba ten płyn w środku nie ma żadnych właściwości leczniczych, on ma tylko za zadanie chyba się porządnie zamrozić, żeby miejscowo chłodzić.
      Nie rozumiem dlaczego ktoś by to wycenił na prawie 100 złoty? Okropne zdzierstwo.

      • obczak pisze:

        Podsunęłam to swojemu lekarzowi prowadzącemu a on zmarszczył się i powiedział, zebym te pieniądze w naturalny krem zainwestowała, jakiś z sensownymi składnikami typu wyciąg z kasztanowca czy babki lancetowatej. Natura oferuje nam tyle dobrych i skutecznych składników, a my uparcie szukamy nowinek w stylu sztyftów, wkładów i innych… :/

  3. lolita pisze:

    Po Anurexie kupiłam sobie Varosin Forte Max i było zdecydowanie lepiej. Nie wiem, co za substancja była użyta w środku Anurexu, ale po dwóch tygodniach zaczęła się gorzej mrozić i o wiele szybciej rozmrażać. Co prawda maść nie daje takiego chłodzenia, ale nawilża o wiele lepiej i efekty są widoczne gołymi okiem. Mam tylko duuuży zarzut do Varosinu, ze ich strona wyraźnie nie mówi, ze można go stosować też na żylaki odbytu. Zobaczcie sobie sami – https//varosinforte.pl/ tylko same zdjęcia żylaków nóg. Gdyby nie moja znajoma farmaceuta, to pewnie nie znalazłabym tego kremu :/

    • Krysia Wolska pisze:

      Dzień dobry,
      Mam dokładnie takie same spostrzeżenia jak Pani wyżej. Krem godny uwagi, niesamowicie uśmierza ból, o wiele lepiej niż tańsze zamienniki z apteki, których jest oczywiście od groma. Polecam każdemu, bo dzięki temu kremowi mogłam wrócić do swojej pracy na poczcie, w którym do tej pory nie mogłam usiedzieć. 🙂

Dodaj komentarz