Lek, który pogarsza stan hemoroidów. Aesculan – opinie po męczarniach

Od wielu lat borykałam się z powracającym problemem żylaków odbytu.  Każdy kogo to spotkało, wie jak bardzo uciążliwa, a nawet wstydliwa jest to przypadłość. Ból towarzyszył mi każdego dnia, nawet w zwykłych codziennych aktywnościach. Moją powszedniością był dyskomfort, a ból przychodził nawet w momentach bardzo dla mnie ważnych, szczególnych okazjach i nie pozwalał cieszyć się wyjątkowymi chwilami. Na początku bagatelizowałam problem, jednak dolegliwości narastały i stawały się nie do wytrzymania – musiałam zacząć działać!

Czego to nie próbowałam na hemoroidy

Na początku miałam nadzieję, że pomogą mi domowe sposoby. Jednak ciepłe kąpiele i okłady okazały się niewystarczające. Pomagały tylko na chwilę i nie dawały wystarczających rezultatów. Próbowałam zmiany diety, a do mojej codziennej rutyny wprowadziłam ćwiczenia fizyczne, co zakończyło się nawet małą kontuzją i kolejnymi problemami. Mąż nawet zaczął dopytywać, co się dzieje, że nagle wprowadziłam tyle zmian i całe życie podporządkowałam walce Z TYM PROBLEMEM. Przy okazji rozmowy z przyjaciółką, opowiedziałam o moim wstydliwym zmartwieniu. Ta poleciła mi, abym bezwzględnie udała się do apteki po jakiś środek, ponieważ takiego problemu nie można bagatelizować. Wtedy zaczęła się moja przygoda z maściami i czopkami – nie pamiętam już nawet ile różnych preparatów polecanych mi przez farmaceutów i Internet stosowałam przez ostatnie miesiące. Na początku myślałam, że wszystko będzie dobrze – w końcu zdecydowałam się na dosyć radykalny krok oraz przełamałam barierę wstydu i wypowiedziałam publicznie, to stygmatyzujące słowo HEMOROIDY.

Moje opinie o maści Aesculan – krótko i na temat

Pierwsze środki dość szybko złagodziły ból, pieczenie i świąd. Zadowolona zaczęłam zapominać o problemie i wyjechałam z rodziną na wycieczkę. Miał to być czas spędzony z bliskimi, pełen relaksu i odpoczynku. Jednak już po kilku dniach okazało się, że nie mogę w pełni cieszyć się rodzinnym wypoczynkiem. Pomimo stosowania czopków, które mimo trudności, skrupulatnie aplikowałam w określonych godzinach, cierpienie znów dawało o sobie znać. Po powrocie natychmiast udałam się do apteki. Tam polecono mi maść w bardzo korzystnej cenie, która podobno dobrze działa w przypadkach takich jak mój. Była to maść Aesculan.

Aesculan opinie

Pełna ufności i wiary zaczęłam jej stosowanie. Przez pierwsze dwa dni, nawet czułam lekką poprawę. Niestety, był to środek nieprzyjemny w stosowaniu. Efekty leczenia nie zachwycały, a nawet czasami miałam wrażenie, że jest jeszcze gorzej.

Ratowałam się alternatywą

Moja rozpacz sięgała zenitu. Zrezygnowana zaczęłam szukać informacji o kolejnych produktach. Nie spodziewałam się wtedy, że trafię na środek, który naprawdę pomoże. Varosin Forte Max – ta nazwa niewiele mi mówiła, a teraz z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu. I zawsze powtarzam, że jeżeli zamawiać preparat to tylko z oficjalnej strony – https://varosinforte.pl/, bo potem niektórzy jak zamawiają z Allegro czy OLX mi marudzą, że tubka była jakaś dziwna, że żel nie miał odpowiedniej konsystencji itp. Tylko z oficjalnych źródłem macie zapewnione odpowiednie przechowywanie itp. Ale wracając.

Varosin Forte Max opinie

Żałuję, że tak późno odnalazłam prawdziwą pomoc. Od samego początku czułam wyraźną ulgę i to uczucie pozostało ze mną aż do teraz. Jest to pierwszy środek, który definitywnie poradził sobie z problemem.

Wreszcie znowu czuje się prawdziwą kobietą. Mogę żyć nie martwiąc się o dolegliwości. W końcu czuję się piękna i zdrowa. Polecam każdemu, nie warto tracić czasu na inne środki, ten jest najlepszy.

 

7 Odpowiedzi do Lek, który pogarsza stan hemoroidów. Aesculan – opinie po męczarniach

  1. arekk456 pisze:

    Aesculan był moim pierwszym wyborem. Pamiętam, że miał dobre właściwości przeciwbólowe, naprawdę zmniejszył ból i poprawił komfort siedzenia. Ale tak naprawdę wysięk nadał był zauważalnym i ostatecznie pod koniec dnia pieczenie powracało. Wydawało mi się, że Aesculan po prostu maskował objawy.

  2. albin pisze:

    Dawno nie widziałam Aesculanu w sprzedaży, czy to możliwe, że go wycofali ze sprzedaży?
    Znacie coś innego z wyciągiem z kasztanowca?

    • Ja chyba go u siebie widziałam… ale nie jestem pewna. Dużo tych preparatów z podobnymi do siebie etykietami jest w aptekach.
      A co do innych preparatów z kasztanowcem, to przecież wspominają w artykule o Varosinie Forte Max – a z tego co mi wiadomo, kasztanowiec to też podstawowy składnik.

      • LUCCY pisze:

        To czemu jest aż taka różnica w cenie, skoro skład mają podobny? Zawsze mnie to zastanawiam, czy warto tyle pieniędzy na krem wydawać…

        • Ewwwka pisze:

          Nie wiem, czy ktoś bierze pod uwagę, że różnica w składzie często wynika z jakości pozyskiwanych składników. Przecież mogą mieć one różne pochodzenie – z ekologicznych upraw lub z upraw na terenach bardziej zanieczyszczonych. A im lepszy składnik tym droższy i ostatecznie tym droższe jest wyprodukowanie takiego kremu. Najwyraźniej nie dla każdego jest to logiczne. 🙂

Dodaj komentarz