Żel doodbytniczy Gaf – opinie o niedziałającym środku

Z problemem hemoroidów zmagałam się bardzo długo. Każdy kto doświadczył tej choroby, wie jak bardzo jest ona problematyczna. Niestety, przy moim zawodzie księgowej ryzyko zachorowania jest znacznie większe niż przy pracy wykonywanej fizycznie. Podczas walki z hemoroidami nauczyłam się, że ruch jest bardzo zdrowy i… że niestety samą aktywnością fizyczną nie zdołam pozbyć się tak natarczywego problemu jakim są żylaki odbytu.

Dlaczego żel Gaf? Opinie z reklam były decydujące!

Stosowałam wszystko, żele, czopki, maści. Przeglądając kolejne artykuły na temat środków, które mogą pomóc trafiłam na żel doodbytniczy Gaf. Reklama bardzo zachęciła do kupna. Następnego dnia wybrałam się do apteki i od razu po powrocie zaczęłam kurację. O ile na początku zauważałam jakieś efekty, tak po 4 dniach mój organizm przestał reagować na Gaf. Hemoroidy wróciły do stanu, z którego tak bardzo chciałam uciec. Była to moja piąta próba z lekami przeciw hemoroidom. Miałam serdecznie dość. Nie dość, że nic mi nie pomagało to jeszcze wydałam na te wszystkie niedziałające specyfiki naprawdę dużo pieniędzy.

Czułam się nieatrakcyjna i schorowana i chciałam to zmienić!

Ciężko mi było pracować. Bałam się, że w końcu będzie musiało dojść do operacji. Zaczęłam wypróbowywać wszystkie domowe sposoby, które udało mi się znaleźć w internecie. Jeżeli coś przynosiło efekty to tylko na dzień lub dwa. Chwilowa ulga, ale zaraz potem znów rozczarowanie.
Przełom nastąpił kiedy w pokoju socjalnym w pracy usłyszałam jak moje koleżanki rozmawiają o Hemoroidach. Nie chcąc się przyznawać, że ja też mam ten problem po prostu stałam i robiłam kawę. Ania poleciła maść Varosin Forte. Szczerze mówiąc nigdy o nim nie słyszałam. Mówiła, że efekty innych środków były co najwyżej mierne, a po kuracji z Varosinem wreszcie się uwolniła.

Postanowiłam spróbować. Wracając do domu znowu pojawiła się nadzieja.

Zamówiłam maść od razu po wejściu do mieszkania. I to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Oczywiście, nic się nie dzieje od ręki. Kiedy zaczęłam stosować Varosin Forte byłam bardzo niepewna co będzie dalej. Czytając skład trafiłam na olejki eteryczne oraz wyciągi z roślin. Szczerze powiedziawszy jeszcze bardziej mnie to przekonało. Miałam dość chemii, która nie pomaga.

Efekty przychodziły stopniowo. Najpierw odeszło uporczywe swędzenie, potem przestałam zauważać krew. A potem było już z górki. Przy stosowaniu dwa razy dziennie już w ciągu kilku dni poczułam nieporównywalną różnicę. Po zakończonej kuracji mogłam zapomnieć o stresie wynikającym z wyjścia z domu. Z racji tego, że nie jedną chorobę już przebyłam mogę spokojnie powiedzieć, że ta była najgorsza. Niepewność, smutek i rozgoryczenie okropnie wpływały na moją psychikę. W pewnym momencie rodzina miała podejrzenia, że mam jakieś załamanie nerwowe- tak bardzo to na mnie wpływało. Któregoś dnia, już po skończonej kuracji robiłam kawę w pracy. W socjalnym spotkałam dziewczyny, które nieświadomie pomogły mi wyzdrowieć. Zrobiłam kawę i szczerze im podziękowałam, byłam naprawdę wdzięczna, bo chociaż rada nie była bezpośrednio dla mnie uratowała moją kobiecość.
Po wszystkim moja samoocena znów się poprawiła. Od nowa zaczęłam cieszyć się małymi chwilami,przestałam być drażliwa. Każdemu polecam Varosin Forte, nie wiem co bym zrobiła gdybym wtedy, w socjalnym o nim nie usłyszała.

5 Odpowiedzi do Żel doodbytniczy Gaf – opinie o niedziałającym środku

  1. kowalewska7 pisze:

    Nie miałam tego żelu Gaf, więc nie mogę nic na jego temat powiedzieć, ale miałam za to żel Varosin. Jest tak jak piszcie, szybko przynosi ulgę, co w przypadku hemoroidów jest bardzo ważne. Polecam, mimo, że tubka mi się za szybko skończyła. 🙂

    • Monioo pisze:

      Mojej mamie też się dość szybko skończyło, ale ona ma też problemy z żylakami, więc jak na preparat o tak wszechstronnym zastosowaniu to warto kupić od razu więcej opakowań. No i chyba wtedy nawet wychodzi taniej.

  2. mama verka pisze:

    Hej.
    Mnie hemoroidy dopadły w ciąży. Ile ja się tego natestowałam w swoim życiu… Oczywiście szłam za poradami lekarza, który podrzucał mi coraz to nowsze środki… Gdyby nie fakt, że bardzo czekałam na swoją córeczkę, uznałaby ten okres za najgorszy w swoim życiu.

    Ale wiecie co? Bardzo zawiodłam się na tych kremach i czopkach, które proponował mi lekarz, bo one nie były w ogóle skuteczne. A miał składniki z takimi skomplikowanymi i profesjonalnie brzmiącymi nazwami… Okazuje się, że naprostszy skład, czyli wyciąg z kasztanowca, jest najlepszy.

    • Gdynianka pisze:

      Dziękuję Ci za ten komentarz. Już straciłam nadzieję na to, że odzyskam swoje życie, które kompletnie straciłam przez hemoroidy po urodzeniu Piotrusia. Kupię krem z kasztanowcem, mam nadzieję, że mi też pomoże. 🙂

  3. Aliya pisze:

    Gaf wcale nie jest aż taki zły. Testowałam też Proctoaminę i to dopiero był błąd. Gaf przynajmniej robił coś więcej niż tylko dawał uczucie chłodzenia. Poza tym za taką cenę też nie ma co oczekiwać cudów na kiju.

Dodaj komentarz